powiększ tekst A A A

czwartek 21.05.2020

Kategoria
Pozostałe informacje

Borelioza, nie lekceważ zagrożenia / Wypalanie traw, a gospodarstwo wiejskie

Borelioza, nie lekceważ zagrożenia

Wiosna to czas intensywnych prac polowych, a jednocześnie największego zagrożenia ze strony kleszczy. W minionym roku oddziały KRUS wypłaciły 294 jednorazowe odszkodowania z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, z powodu odkleszczowych chorób zawodowych. To najczęstsze choroby zawodowe występujące w rolnictwie.

Rozważnie podchodźmy do tematu.  

Warto w otoczeniu osób najbliższych rozmawiać o różnych zagrożeniach. Na wiosnę, niewątpliwie do ważniejszych kwestii, przy omawianiu planowanych prac rolniczych, należy rozmawiać o tym, jak skutecznie zabezpieczyć się przed przysłowiowym „złapaniem kleszcza”. Profilaktyka związana z zabezpieczaniem się przed kontaktem z kleszczem jest bardzo ważna. Jedni po ukąszeniu kleszcza zachorują, inni nie, jedni zwalczą chorobę bardzo szybko, a inni będą się z nią zmagać przez długie lata, nieraz do końca życia. Nie warto więc ryzykować, gdy tymczasem profilaktyka jest stosunkowo łatwa. Należy uczyć  dzieci od najmłodszych lat tego, w jaki sposób właściwie ubierać się i zabezpieczać przez niechcianym kontaktem z tym małym pajęczakiem. Tak, aby stając się dojrzałymi i w pełni świadomymi ludźmi - w przyszłości, w dorosłości nasi najbliżsi mieli wyrobione od dzieciństwa nawyki, w jaki sposób zabezpieczać się przed kontaktem z kleszczem, wychodząc do prac w gospodarstwie rolnym. Dobrym na przykład nawykiem jest to, że gdy rolnik wychodzi na pokos wysokich traw, bądź zbiór roślin pastewnych powinien założyć skarpety i długie, spodnie. Tak niewiele, a jednak dobre praktyki mogą uchronić od tak dużych problemów.  

Czym są kleszcze

Kleszcze to roztocza, należące do gromady pajęczaków. Roztocza te występują na łąkach, polach i w lasach. Najczęściej w wysokich trawach, przeważnie wysokich do metra, mogą pojawiać się na roślinach wysokich na półtora metra. Nie występują na drzewach, na dużych wysokościach, jak niektórzy uważają. Natomiast po przedostaniu się na nosiciela, człowieka, bądź zwierzę stanowią olbrzymie zagrożenie. Zwierzęta przechodzą kontakt z kleszczem najczęściej bezobjawowo, natomiast człowiek jest narażony na wiele licznych chorób, m.in. na kleszczowe zapalenie mózgu, boreliozę, anaplazmozę i inne. W żadnym wypadku nie należy lekceważyć sytuacji, gdy na ciele znajdziemy miejsce, w którym zadomowił się kleszcz. Należy działać szybko i rozważnie.

 

Wizyta u lekarza

W obecnym czasie, gdy na skutek pandemii koronawirusa ograniczony jest dostęp do lekarza rodzinnego i do podstawowych placówek służby zdrowia, nie narażajmy się niepotrzebnie na kontakt z kleszczem, postępujmy rozważnie. Jednak, gdy już przydarzy się nam spotkanie z kleszczem, trzeba pamiętać o kilku rzeczach. Nie trzeba panikować, ani lekceważyć tematu. Można ostrożnie usunąć pęsetą kleszcza, przytrzymując go jak najbliżej ciała tak aby nie pozostawić w miejscu kontaktu żadnej części pajęczaka. W maleńkiej rance nie może pozostać najmniejszy nawet fragment niepożądanego stworzenia. Nie wolno wsmarowywać w miejsce po ukąszeniu żadnego tłuszczu, należy obserwować, czy nie powstaje charakterystyczny, czerwony rumień i czy nie występują inne objawy choroby, np. gorączka, bądź ogólne osłabienie organizmu. Wizyta u lekarza jest konieczna dopiero, gdy rumień narasta i pojawiają się jakiekolwiek objawy chorobowe.

Warto zapamiętać

Na kleszczowe zapalenie mózgu zapada średniorocznie ponad dwieście osób. Na boreliozę około 40 tysięcy osób. Borelioza niszczy od wewnątrz organizm. Najczęściej stawy, ale także i tkanki miękkie. Potrafi zaatakować mózg, w stanach ostrych doprowadzając do obumierania całych fragmentów tego najważniejszego dla człowieka organu. Zdarza się, że doprowadza również do zapalenia mięśnia sercowego. Leczenie boreliozy jest zazwyczaj długotrwałe i bardzo kosztowne. Wielu ludzi zmaga się z tą chorobą do końca życia.

Kilka porad:

 - Rozmawiaj z bliskimi o zagrożeniach, nie lekceważ tematu.

- Właściwie zabezpieczaj siebie i bliskich w stosowną odzież, dopasowaną do miejsc, które zamierzasz odwiedzić. Jeśli prowadzisz prace polowe w wysokich trawach, na łąkach, to konieczne są skarpety i spodnie za kolana, bądź długie.

- Po każdej pracy w terenie oglądaj swoje ciało, czy nie przyniosłeś ze sobą niechcianego gościa.

- Choroń zwierzęta domowe i gospodarskie przed kontaktem z kleszczami. Jeśli to możliwe stosuj preparaty odstraszające kleszcze. Zwierzęta mogą przenosić choroby odkleszczowe na ludzi.

- W sytuacji niepokojących objawów, np. wędrującego, bądź rosnącego rumienia – kontaktuj się natychmiast z lekarzem.

- Nie usuwaj gwałtownie kleszcza z miejsca ukąszenia. Rób to powoli i dokładnie, bądź poproś kogoś, kto potrafi taką czynność wykonać.

Gdzie po pomoc i informacje?

Każdy rolnik, u którego stwierdzono chorobę zawodową ma prawo ubiegać się                                          o jednorazowe odszkodowanie. Należy się ono z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo rodzinie z powodu śmierci rolnika, na skutek choroby zawodowej. Odszkodowanie ustalane jest proporcjonalnie do określonego procentowo stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu.

Po informacje dzwoń do wymienionych placówek:

 - Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego

 - Państwowy Zakład Higieny

 - Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne Państwowej Inspekcji Sanitarnej

 - Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę

 - Centralny Ośrodek Ochrony Pracy – Państwowy Instytut Badawczy

 - Fundacja „Bartek” na rzecz Osób z Boreliozą i Innymi Chorobami Odkleszczowymi

 - Instytut Medycyny Wsi

Więcej informacji szukaj na stronie:

https://www.krus.gov.pl/wydawnictwa/broszury-prewencyjne/ 

Nie warto ryzykować zdrowia i życia swojego oraz osób bliskich przez lekkomyślność. Niech wiosna zawsze kojarzy się nam z pięknem przyrody, a nie  z początkiem wieloletnich zmagań z chorobami.      

 

Placówka Terenowa KRUS w Nowym Sączu, Oddział Regionalny Kraków

W publikacji wykorzystano zdjęcia stockowe.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wypalanie traw, a gospodarstwo wiejskie

Jak Polska długa i szeroka, od wielu lat różni eksperci przestrzegają przed wiosennym wypalaniem traw, a mimo to każdego roku słyszymy o hektarach płonących łąk, także lasów, słyszymy o płomieniach przenoszących się nieraz na domostwa i zabudowania gospodarcze. Nikt oficjalnie nie chce potwierdzić, że                        w przeszłości wypalał łąki, jednak wciąż w społeczeństwie żywe są mity na temat rzekomych korzyści z takich praktyk. Nic bardziej mylnego i zgubnego.

Z dziada, pradziada

Czasem można usłyszeć jednak głosy, że pradziadek wypalał, dziadek wypalał, ojciec także, to dlaczego teraz nie można? Nie można, bo po pierwsze zabraniają tego przepisy                   i grozi za to odpowiedzialność karna, a po drugie wiedza naukowa o tym, jakie te wypalania traw przynoszą straty - jest dzisiaj niewspółmiernie wyższa od świadomości społecznej z lat minionych na ten temat. Dziś wiemy, że nieprawdą jest to, iż poprzez wypalanie traw, ziemia na łąkach staje się bardziej żyzna. Jest wręcz przeciwnie. Wypalana ziemia jałowieje i jeszcze mocniej wysycha, a całe hektary łąk pozbawia się roślin, które w trakcie roku są niezbędne do utrzymania równowagi w naturalnym środowisku flory. Podobnie jest fauną. Poprzez wypalanie traw ginie większość zwierząt odpowiedzialnych za spulchnianie gleby. Nie mówiąc już o gniazdach ptaków, czy też norach, gdzie wiosną na świat przychodzą małe, bezbronne, nieraz bardzo cenne dla środowiska zwierzęta.

Każdego roku to samo.

Nie tylko rośliny i zwierzęta giną od wypalania traw. Każdy rok przynosi statystyki, które wskazują, że rokrocznie w pożarach traw ginie od kilku do kilkunastu osób. Najczęściej są to bezmyślni podpalacze, którzy nie zdołali uciec przed ogniem i wiatrem. Niestety większość z tych osób nie radzi sobie z ucieczką, gdyż są pod wpływem alkoholu. Wskaźnik osób nietrzeźwych podpalających trawy jest wciąż niestety bardzo wysoki.                      Na trzeźwo, zanim się ruszy z zapałkami w teren, warto zadać sobie pytanie. Czy kilka chwil wątpliwej rozrywki warte jest narażania życia własnego, swoich bliskich, dobytku własnego i czyjegoś? Często z ogniem i dymem bezpowrotnie przechodzą do przeszłości całe gospodarstwa, na które pracowało wcześniej w trudzie wiele pokoleń. Dlatego wciąż tak bardzo ważne jest uświadamianie, czym tak naprawdę jest wypalanie traw, jakie z tym się wiążą zagrożenia i jakie straty, także w gospodarstwie rolnym.

Odpowiedzialność prawna

Komu nie starcza wyobraźni, to przynajmniej powinien wiedzieć, że zgodnie z ustawą                     o ochronie środowiska - kto wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary - podlega karze aresztu albo grzywny. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa może nałożyć na rolnika wypalającego trawy karę na podstawie nieprzestrzegania dobrej kultury rolnej. Tak zwana dobra kultura jest wymagana przy uzyskiwaniu dopłat bezpośrednich. Karą za wypalanie traw może być więc zmniejszenie dopłat przysługujących za dany rok o ok. 3%. Sankcja ta nie jest jednak stała i zostaje określona indywidualnie przy każdym przypadku wypalania traw.                                   W zależności od stopnia winy rolnika, może być podwyższona nawet do 5% lub obniżona do 1%. Jeżeli rolnik uporczywie i celowo wypalał trawy, ARiMR może całkowicie pozbawić rolnika dopłat bezpośrednich za dany rok. Za wypalanie traw w gospodarstwie wiejskim może także grozić utrata ubezpieczenia.

Bądź mądry przed szkodą

Bezpieczne gospodarstwo wiejskie, to takie, w którym właściciel w sposób dostateczny ocenił możliwe ryzyka i stara się im zapobiec. Oczywiście trudno jest wyeliminować wszystkie zagrożenia i im przeciwdziałać, jednak odpowiedzialność jest tutaj kluczowym elementem. Warto zapamiętać, że przeciwdziałanie zagrożeniom jest najlepszą drogą do zachowania bezpieczeństwa własnego i najbliższych osób. Natomiast – takie karygodne praktyki, jak wypalanie traw, nie tylko stwarza realne zagrożenia, ale także degraduje otoczenie. W gospodarstwie wiejskim, jak też ogólnie – w środowisku naturalnym.

Placówka Terenowa KRUS Nowy Sącz, Oddział Regionalny Kraków

Wykorzystano zdjęcia stockowe/fotolia

 

Wprowadeznie: M.R.